Beniyam

Nie potrafię odmówić. Każdego dnia mamy kolejne zgłoszenie. Moim założeniem było przyjęcie do naszego domu tylko pięciu osób. Dziś mamy już sześciu niepełnosprawnych współmieszkańców. Razem z Ulli, Selam, Ababa i ze mną to już dziewięć osób. W najbliższą sobotę przychodzi do nas 6-letnia dziewczynka, a w następnym tygodniu kolejne dziecko. Kupiłem stół do jadalni dla ośmiu osób i, niestety, nie mieścimy się już przy nim. Jutro muszę jechać na Mercato po kolejny.

– Andrzej, ten dom to pałac – stwierdziła Siostra Maryla na widok naszego domu.
– Siostro, przygotowany jest na pięć osób niepełnosprawnych, dwóch wolontariuszy i dwóch zatrudnionych Etiopczyków – odpowiedziałem.
Pomieściłby 50 osób, a nie pięć, jak mówisz – skomentowała żartobliwie.
Nie, chcemy tu stworzyć małą rodzinę, Siostro. W tym domu już nie możemy się pomieścić.

Wczoraj doszedł Beficker, a dziś Beniyam i Ambasai. Jak tu ich nie przyjąć? Są tacy uroczy.

Beniyam przyszedł za pośrednictwem Sióstr Urszulanek, które mieszkają stosunkowo niedaleko naszego domu, w dzielnicy Bole. Od kilku tygodni siostra przełożona szukała miejsca dla naszego chłopca. Jeździła po całej Addis Abebie i nic nie znalazła. Jak twierdzi, spadliśmy jej z nieba. Beniyam ma 11 lat, ale wygląda raczej na 6. Jest bardzo inteligentny. Prawdopodobnie ma porażenie mózgowe. Nie jest na szczęście dość silne – duże zaburzenie mowy i, jak się okazało, problem z gryzieniem i połykaniem. Cały czas leci mu ślina z buzi. Jest jednak bardzo czysty, jak na te warunki. Nie wypuszcza z rączki chusteczki do wycierania śliny. Co tu dużo gadać, jest uroczym dzieckiem. Potrzebuje chyba ojca. Chodzi za mną krok w krok. To dla mnie oczywiście bardzo miłe odczucie. Siadam na balkonie i za minutę podchodzi Beniyam, przesuwa swój stołek, aby usiąść obok mnie. Ciągle szuka ze mną kontaktu. Tak było przez cały dzień.

Próbowaliśmy jeść makaron łyżką, potem widelcem, a na koniec łyżeczką. Nie radził sobie. Nic nie mieściło się w buzi. Skończyliśmy na jedzeniu rękami, bo nie udało się włożyć do ust nawet łyżeczki z makaronem. Rękami łatwiej. Je bardzo powoli. Nie może pogryźć makaronu. Przez cały czas ma pełną buzię jedzenia. Pomaga sobie popijaniem wody. Je bardzo mało. Wydaje mi się, że za mało. Strasznie mi przykro, że ma taki problem. To bardzo męczące, tym bardziej, że chłopak jest inteligentny i zdaje sobie z tego sprawę. Walczy jak może. Jednak pewnych spraw nie da się przeskoczyć.

Beniyam jest bardzo dobrze wychowany. To nawet zastanawiające. Raczej nie spotyka się tutaj takich dzieci. W zasadzie nic nie wiem o jego rodzinie i ich problemach. A z resztą… to nieważne. Najważniejsze, że Beniyam ma swój dom i widać na jego twarzy uśmiech i zadowolenie.

Owszem, posiada przyzwyczajenia, powiedzmy, niepoprawne. Na przykład dzisiaj chciał pić herbatę na podłodze przy stole jadalnym. Zszedł z kubkiem ze stołka i usiadł na podłodze z herbatą. To powtarzało się kilkakrotnie. Jednak wystarczy jedna uwaga czy wyjaśnienie, i już Beniyam wie, o co chodzi. Za każdym razem pyta gestami, czy może zejść na dół, czy może iść do łazienki. To miłe. Nie jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Pomimo dużego brudzenia się przy jedzeniu, niezależnego od niego, dba o czystość, o ubranie, żeby na stół nie leciała ślina.

Jaki wielki kontrast z naszymi innymi Współmieszkańcami. Deribia przeszła do innego pokoju i w nocy załatwiła potrzeby fizjologiczne na środku pokoju. Denke w ciągu dnia podobnie, na środku podwórka. Deribia dopiero zaczyna jeść w miarę dobrze. Beficker to dzieciak, którego wszyscy kochamy. Po Beniyaminie jednak widać, że nie mieszał w totalnej etiopskiej biedzie. Czyżby naszego Beniyama porzuciła bogata rodzina? Na to chyba wygląda.

Binia, bo tak do Ciebie mówimy, bardzo się cieszę, że w końcu znalazłeś swój dom. Bądź w nim szczęśliwy! Ciesz się życiem, jak tylko potrafisz. Walcz z całych sił, jak tylko potrafisz, ze swoimi niedomaganiami. Pamiętaj, kochamy Cię! Jesteś w moim sercu!

2 thoughts on “Beniyam

  1. Odmawiać nie wolno! Pochylaj się nad każdym napotkanym człowiekiem, miej w sercu obraz bł. Jana Pawła II, który wobec biedy, niepełnosprawności – szczególnie tej fizycznej-wózek, choć może przede wszystkim, nie przechodził obojętnie. Jak kiedyś powiedział „Moja moc w Was”. NIech ta Jego moc udzieli się i Tobie w dniu 7 rocznicy Jego odejścia do Domu Ojca.

  2. Bardzo podoba mi sie notka. Chcialabym poczytac wiecej, gdyz styl pisania jest bardzo obiecujacy. No i oczywiscie, info z tekstu bardzo mi sie przydadza. Czekam na kolejne wpisy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *